3. Dominika Nowis - specjalistka od onkologii eksperymentalnej

Medycyna nie była jej dziecięcym marzeniem. Obecnie 34-letnia dr hab. n. med. Dominika Nowis jest adiunktem w Zakładzie Immunologii, Centrum Biostruktury Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W pracy naukowej osiągnęła już wiele, dlatego teraz pomaga innym młodym badaczom i myśli o powrocie do praktyki klinicznej.

„W szkole podstawowej i średniej interesowałam się zarówno naukami ścisłymi, jak i humanistycznymi. W liceum im. Zamoyskiego w Warszawie zdecydowałam się na klasę o profilu biologiczno-chemicznym — mówi Dominika Nowis. — Wybór studiów lekarskich na Akademii Medycznej (obecnie WUM) podyktowany był głównie ciekawością świata. Wierzyłam, że studiowanie medycyny pozwala na pogłębianie wiedzy i oferuje wiele różnorodnych ścieżek kształcenia, które można potem zawodowo rozwijać”.


Mimo początkowych rozterek co do słuszności wyboru (nasilających się zwłaszcza podczas zajęć z anatomii), szybko przekonała się, że medycyna spełnia jej oczekiwania. „Mieliśmy fantastyczne warunki do studiowania. Uczyliśmy się w kameralnych grupach dziekańskich i każdy z nas miał swojego asystenta” — wspomina z sentymentem Dominika Nowis.

Albo projekty, albo pacjenci

Badania naukowe prowadziła już od III roku studiów. W tym samym czasie rozpoczęła też zajęcia kliniczne. „Kontakt z pacjentami dawał mi równie dużo satysfakcji, co praca badawcza. Dlatego pod koniec studiów miałam poważny dylemat, co wybrać — przyznaje młoda badaczka. — Wiedziałam, że jeśli będę pracować przy projektach badań przedklinicznych, co obecnie robię, to nie będę dobrym lekarzem. A nie starczy mi czasu, aby rozwijać na odpowiednio wysokim poziomie oba kierunki kariery zawodowej”.

W podjęciu decyzji pomogła jej zła sytuacja młodych lekarzy na rynku pracy w 2003 roku. „Bardzo niskie pensje stażowe, mała liczba miejsc specjalizacyjnych i marne perspektywy rysujące się przed młodymi lekarzami, a po drugiej stronie pewna praca oraz wizja rozwoju naukowego w wyśmienitym zespole naukowców” — wyjaśnia Dominika Nowis.

Zajmuje się onkologią eksperymentalną, ze szczególnym naciskiem na poszukiwanie nowych metod leczenia chorych na nowotwory. Bada wewnątrzkomórkowe mechanizmy degradacji białek oraz mechanizmy działania terapii fotodynamicznej nowotworów. Profesor Marek Jakóbisiak, który rekomendował jej kandydaturę, podkreśla, że Dominika Nowis jako pierwsza w świecie opisała kardiotoksyczne działanie inhibitorów proteasomu (nowej grupy leków przeciwnowotworowych) i podjęła próbę wyjaśnienia tego zjawiska. Ponadto razem ze swoim zespołem odkryła, że leki z grupy statyn hamują wychwyt glukozy przez komórki nowotworowe, co może mieć ogromne znaczenie dla skuteczności metod diagnostycznych, takich jak pozytonowa tomografia emisyjna.
Dotychczas uczestniczyła w realizacji 10 projektów badawczych (w części z nich jako kierownik), finansowanych m.in. przez Narodowe Centrum Nauki, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ich łączna kwota dofinansowania przekraczała 7 mln zł. Badania te zaowocowały 39 pracami eksperymentalnymi i 13 pracami przeglądowymi, opublikowanymi w prestiżowych czasopismach, m.in.: „Cancer Journal for Clinicians”, „Blood”, „PloS Medicine”, „Cancer Research”, „Oncogene”, „Neoplasia” czy „American Journal of Pathology”.

Popularyzatorka nauki

Prof. Marek Jakóbisiak jest dumny z zaangażowania swojej podopiecznej w działania na rzecz innych młodych naukowców. Dominika Nowis zgromadziła własny zespół młodych entuzjastów nauki, których cierpliwie wprowadza w tajniki pracy badawczej. „Obecnie mam w swoim zespole trójkę doktorantów oraz czwórkę studentów” — wylicza.

Na rzecz młodych naukowców i popularyzacji nauki działa także poza uczelnią — w roku 2010 była członkiem Rady Młodych Naukowców działającej przy Ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego, gdzie uczestniczyła w pracach nad nową ustawą o szkolnictwie wyższym oraz stopniach naukowych. Od ubiegłego roku jest członkiem Zespołu interdyscyplinarnego do spraw działalności upowszechniającej naukę przy MNiSW, w którym opiniuje wnioski dotyczące dofinansowania konferencji, festiwali nauki czy działalności bibliotek naukowych.
Marzy jej się jednak powrót do pracy z pacjentami. „Nie ukrywam, że chętnie podjęłabym to wyzwanie, choć nie wiem, czy wystarczy mi odwagi” — zdradza „Pulsowi Medycyny”.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze